Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


27 lutego
MD, Poznań,9 zł
PD, Gryfino,100 zł

26 lutego
ŁLH, Kraków,30 zł
WK i AE-K, brak adr.,25 zł

25 lutego
MG, Chorzów,50 zł
MG, Szczecin,10 zł

24 lutego
SO, Łódź,10 zł

23 lutego
DZ, Granowo,50 zł
RPC, Katy Wrocławskie,20 zł

20 lutego
MK, Białystok,10 zł
SM, Czechowice-Dziedzice,10 zł

19 lutego
IK, Nadolice Wielkie,10 zł
RC-R, Elbląg,100 zł

18 lutego
DCŁ, Gdynia,50 zł

17 lutego
KW i MW, Stasin,50 zł
ML, Sztum,30 zł
RR, Ropczyce,10 zł

16 lutego
CK, Warszawa,35 zł
JŻ, Nowy Kawęczyn,5 zł
LMD, Chełmno,20 zł
MKB, Józefów,25 zł
PŚ, Lublin,20 zł
RL, Harlow,5 zł
WR, Kraśnik,50 zł

15 lutego
AZB-K, Katowice,5 zł
BB, Łódź,50 zł

14 lutego
HK, Stare Budkowice,15 zł

12 lutego
GŚ, Warszawa,20 zł
PR, Rzeszów,15 zł
RR, Ropczyce,10 zł

11 lutego
AB, Gdańsk,10 zł
AT, Miedzna,50 zł
DM, Łódź,20 zł
DW, Warszawa,100 zł
JM, Warszawa,15 zł
LA, Warszawa,100 zł
MK, Wrocław,2 zł
RZ, Warszawa,25 zł
SB, Warszawa,40 zł

10 lutego
AS i SS, Zawiercie,20 zł
JC, Augustów,20 zł
OT, Pruszków,50 zł
PM, Szczecin,50 zł

9 lutego
AT, Gdynia,100 zł
AW, Sosnowiec,50 zł
KZ, Urszulewo,20 zł
MK, Rozalin,50 zł
MK, Gdynia,20 zł
SM, Świdnica,100 zł

8 lutego
PS, Warszawa,10 zł

7 lutego
JM, Puławy,100 zł

6 lutego
AS, Kobyłka,35 zł
JG, Zgierz,12 zł

5 lutego
AJ, Poznań,100 zł
FW, Warszawa,10 zł
GK, Szczecin,50 zł
GK, Grodzisk Mazowiecki,50 zł
MC, Kasparus,50 zł

4 lutego
KS, Warszawa,30 zł
MP, Lublin,100 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
3 969 wizyt dziennie
marzec11 907wizyt
luty137 617wizyt
styczeń163 080wizyt
grudzień176 449wizyt
listopad169 249wizyt
październik182 715wizyt
wrzesień158 612wizyt
sierpień158 507wizyt
lipiec159 369wizyt
czerwiec149 374wizyt
maj168 759wizyt
kwiecień153 902wizyt

Więcej statystyk »

68 109 147 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Spotkania

  • 6 marca
    w Lublinie
  • 14 marca
    w Poznaniu

Więcej o spotkaniach »

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Małe kroki ku Wielkiej Polsce

Małe kroki ku Wielkiej Polsce

Wszystkie książki »

Postawa wyczekująca

Komentarz    tygodnik „Goniec” (Toronto)    13 listopada 2022

Jak ta historia się powtarza! I to nie tylko w aspekcie osobistym, ale również – w ogólnym. Osobiście historia mi się powtórzyła w ten sposób, że akurat w przeddzień swoich 75 urodzin trafiłem do szpitala z rozpoznaniem zerwania ścięgien czworogłowego mięśnia uda. Leżę tedy z zagipsowaną nogą i czekam na udaną operację, po której wszystko zakończy się wesołym oberkiem - oczywiście nie od razu; co to, to nie, ale kiedyś, na pewno. A wszystko z powodu potknięcia na schodach. Kto by pomyślał? Gdyby wszystkie potknięcia tak się kończyły, to Polska przypominałaby jeden wielki lazaret, w którym jęczeliby i szlochali rozmaici dygnitarze, w oczekiwaniu na operacje operacyjne. Na szczęście litościwa natura do takiej katastrofy nie dopuściła, w związku z czym życie polityczne toczy się, jak gdyby nigdy nic.

To znaczy chwilowo życie polityczne sprawia wrażenie, jakby zamarło w oczekiwaniu na wybory do Kongresu w Ameryce. Wprawdzie klasyk demokracji Józef Stalin w swojej spiżowej sentencji twierdził, że ważniejsze od tego, kto głosuje, jest to, kto liczy głosy – o czym mogliśmy przekonać się na przykładzie ostatnich wyborów prezydenckich w USA, których wyniku Donald Trump – jak powiedział - „nie uzna nigdy”. Mimo to jednak tymczasem na mieście krążą fałszywe pogłoski, jakoby szansę na sukces miała Partia Republikańska. Te fałszywe pogłoski budzą niepokój nie tylko wśród amerykańskich sympatyków Partii Demokratycznej, ale też w świecie, nie tylko wśród zwolenników nieubłaganego postępu, którzy po tej Partii wiele się spodziewają, ale przede wszystkim na Ukrainie, której prezydenta nawet Joe Biden zaczął ostatnio zachęcać do większego realizmu. Wprawdzie na Ukrainie rosyjscy żołnierze zaczynają już strzelać do siebie nawzajem, co by oznaczało, że ostateczne zwycięstwo leży w zasięgu ręki, ale jeśli Partia Republikańska po zdobyciu większości w Kongresie rzeczywiście ograniczyłaby amerykańskie wsparcie dla Ukrainy, to najbardziej prawdopodobnym wyjściem byłoby „zamrożenie konfliktu”, o którym, jako jednej z „możliwych możliwości” wspominała amerykańska ambasadoressa przy NATO, co strasznie zdenerwowało prezydenta Zełeńskiego. Trudno mu się dziwić, bo „zamrożenie konfliktu” oznaczałoby, że obydwie strony wojujące pozostają tam gdzie są, a to oznacza rozbiór Ukrainy de facto. W tej sytuacji a pewno zaczęłyby pojawiać się pytania, po co właściwie Ukraina została wkręcona w tę maszynkę do mięsa, a skoro już pojawiłyby się pytania, to prędzej czy później czyjś nieubłagany palec wskazałby winowajcę.

Wprawdzie w dniach ostatnich zostałem odcięty od niezależnych mediów głównego nurtu, ale myślę, że i one przyjęły postawę wyczekującą, bo po co się wygłupiać powtarzając bez zastrzeżeń propagandę ukraińskiego Sztabu Generalnego, skoro lada dzień może się okazać, że rzeczywista rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej, a pierwszorzędni fachowcy z CIA każą opowiadać zupełni inne bajki? To znaczy może nie „zupełnie inne”, bo przecież wszystkim miłującym pokój chodzi o pokój, a skoro tak, to nie ma takich rzeczy, których nie można by poświęcić dla pokoju, a już zwłaszcza Ukrainy. Tak właśnie wyglądał pozór moralnego uzasadnienia ustaleń konferencji w Jałcie, więc historia zawsze może się może się powtórzyć, a skoro może, to nic dziwnego, że się powtarza.

Przypomina to przedwojenny wierszyk Antoniego Słonimskiego o dwóch protokołach: dyplomatycznym i policyjnym. „Czerwony, straszny, zakazany redaktor pisma sowieckiego, radziecki Radek, Żyd bezbożny, trzyma pod rękę Miedzińskiego. To co on pisze, to „bibuła”, „dowód rzeczowy”, każde słowo.” Po czym obydwaj rozmówcy sobie świadczą: „Redaktor pali tylko fajkę? Pułkownik chce papierosika? Pułkownik klepie redaktora, redaktor klepie pułkownika.” Tedy poeta pyta: „gdy taka przyjaźń, czułość taka, wierzący, wierni i ofiarni, gdzie goście z Wronek lub Pawiaka?” W takiej sytuacji rozsądek podpowiada, by przynajmniej do ogłoszenia wyników przeliczenia głosów w wyborach do amerykańskiego Kongresu zachować postawę wyczekującą. Bo może być tak, jak śpiewał Maciej Zembaty w piosence o Anastazji Pietrownie, na której twarz podczas przejażdżki po Newskim Prospekcie „padały płatki śniegu wielkości złotych pięciorublówek. A tymczasem na Newie już cumował krążownik „Aurora”. A potem krążownik „Aurora” wystrzelił i od tej pory śpiewamy inne piosenki”.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Copyright © 2006-2025 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Projekt: NetStudio.pro

Dokładne dane kont Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe Santander Bank: 24 1090 2590 0000 0001 4495 4522

Konto złotówkowe mBank SA: 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287

Konto walutowe EURO Santander Bank: 56 1090 1043 0000 0001 4746 6809

Konto walutowe EURO mBank SA: 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe Santander Bank: 45 1090 2590 0000 0001 4495 4532

PayPal: michalkiewicz@michalkiewicz.pl